Ktoś mógłby zapytać co to za przyjemność łazić po błocie? Dla nas jest ale to niedokładna odpowiedź bo nie pakujemy się w błoto celowo. Po prostu trafia się trudny odcinek który trzeba jak najsuchszym butem pokonać. Gdy się uda, bo czasem jednak nie da rady, wtedy jest satysfakcja w duchu Huckleberry Finna.